7 rzeczy, o których nikt ci nie powie o Ripple

„Token Banksterów” odzyskał srebrny medal liderów rynkowych, ale ile naprawdę wiesz o XRP?

Rozpoczęty w 2012 roku, token XRP Ripple’a miał być „kolejnym bitcoinem” – no, lepszym bitcoinem. Kryptowaluta z możliwością rozliczania transakcji w ciągu czterech sekund  z pewnością podbiła by świat finansów. W styczniu XRP wzrósł do $4 za token i osiągnął kapitalizację 40 miliardów dolarów, umieszczając swoich założycieli i największych indywidualnych posiadaczy XRP na prestiżowych listach najbogatszych ludzi na świecie.

Od tego czasu XRP doświadczył mniej lub bardziej stopniowego spadku (do wartości $0,33 w momencie pisania tego tekstu). Ale nawet w tych wrunkach udało się XRP odzyskać pozycję numer dwa w rankingach dzięki kapitalizacji rynkowej bijąc Ethereum, a menedżerowie Ripple nadal obiecują, że wielkie rzeczy są tuż za rogiem. Więc gdy ciekawscy obserwatorzy rynku kryptowalut skupiają się na XRP, nadszedł czas, aby zadać pytanie: Co większość ludzi może nie wiedzieć o „krypto”, którą nazywają „Ripple?” Cóż, zacznijmy od tego.

1.Ripple i „Ripple” (XRP) to nie to samo
W przeciwieństwie do niezliczonych artykułów ze sfery mediów kryptograficznych, które sugerują inaczej, Ripple nie jest synonimem (rzekomej) kryptowaluty XRP. To trochę jak Bitcoin (wielkie litery) i bitcoin (małe litery) lub ethereum i eter tylko ripple (AKA „Ripple Labs Inc.”) jest pełnoprawnym przedsiębiorstwem oprogramowania dla przedsiębiorstw, wraz z zespołem wykonawczym, działem marketingu i zarządem.

Rozróżnienie to nie jest nieznaczące – w rzeczywistości jest ono kluczowe dla innych osobliwości otaczających Ripple i jego znacznik XRP. Pomyśl o tym w ten sposób: nie ma „CEO Bitcoin” ani „Prezydenta Ethereum” (mimo prób ukoronowania „życzliwych dyktatorów na całe życie”) i to sprawia, że ​​Ripple różni się bardzo w tym świecie „zdecentralizowanych” pieniędzy

2. Ripple nie jest kryptowalutą i nie jest nią też XRP
Nawet dyrektor generalny Ripple’a, Brad Garlinghouse, nie uważa XRP za „kryptowalutę”, ale nie z tych samych powodów, które przychodzą na myśl. „Nie nazywam tego kryptowalutą. To nie jest waluta „- powiedział w lutym publiczności na szczycie Yahoo Finance. Ale miał na myśli to, że bitcoin w sumie też nie był jedną z kryptowalut. Zamiast tego, zakłada on, że wszystkie kryptowaluty lepiej będzie określić jako „zasoby cyfrowe”. Dobrze. Ale to nie czyni XRP, BTC czy ETH tym samym.

Token XRP Ripple’a został „wstępnie wykopany”, co oznacza, że ​​po uruchomieniu, 100 miliardów tych żetonów zostało uwolnionych światu pierwszego dnia. Poprzez „uwolnienie” rozumiemy, że twórcy XRP zatrzymali dla siebie 20 miliardów żetonów i „sprezentowali” pozostałe 80 procent do firmy, którą założyli, czyli Ripple Labs (wtedy znanej jako „Opencoin Inc.”). Jak hojnie. Do dziś Ripple ma około 60 procent całkowitej podaży XRP, a wszystkie transakcje w księdze XRP są sprawdzane przez grupę „zaufanych” węzłów kontrolowanych centralnie przez Ripple. W rzeczy samej, nie nazywajcie tego kryptowalutą.

3.Większość XRP jest zamknięta w depozycie
Fakt, że pojedynczy podmiot kontroluje większość światowych zasobów XRP, może sprawić, że inni właściciele będą trochę nerwowi. To zrozumiale. Co się stanie, jeśli Ripple zdecyduje się pewnego dnia wrzucić cały swój skarb na rynek?

Firma Ripple opracowała rozwiązanie: w maju 2017 zamknęła 55 miliardów XRP na rachunku depozytowym. Od tego czasu firma przyznała sobie miliard XRP miesięcznie na sfinansowanie swojego rozwiązania bankowego i wydaje tokeny swoim klientom instytucjonalnym według własnego uznania (niewykorzystane XRP zostaje odesłane z powrotem do skarbca, a blisko 53 miliardów żetonów pozostaje dzisiaj w depozycie.). Decentralizacja marzeń w akcji. Ale nieważne. Centralizacja może w rzeczywistości być „sekretną recepturą” Ripple’a – dlatego klienci bankowi są w pierwszej kolejności przyciągnięci do technologii firmy, nawet jeśli nie potrzebują już tokena XRP.

4.Banki nie chcą mieć nic wspólnego z XRP
Token XRP Ripple’a jest często nazywany „monetą banksterki”, ale okazuje się, że jest to trochę niewłaściwe. Ripple chwali się, że obecnie obsługuje ponad 100 instytucji finansowych, ale większość z nich nie ma żadnego pożytku z XRP. Wszyscy oprócz czterech klientów Ripple korzystają z produktu xCurrent firmy, alternatywy dla SWIFT, który pozwala bankom szybko rozliczać płatności transgraniczne, co nie wymaga XRP.

Garstka klientów Ripple, którzy korzystają z xRapid – platformy, która faktycznie potrzebuje XRP do rozliczeń – to wszyscy niebankowi klienci finansowi. Garlinghouse powiedział w czerwcu CNBC, że ma „wielkie zaufanie”, że duży bank będzie korzystał z XRP do końca roku, ale nikt jeszcze tego nie zrobił A zegar tyka. Jeżeli i kiedy banki zdecydują się na użycie xRapid, to nawet nie mają one żadnej zachęty – i, jak sam Ripple wyjaśnia, nie ma potrzeby, aby kiedykolwiek utrzymywać XRP w ogóle. Ripple twierdzi jednak, że istnieje korzyść z posiadania XRP i bardzo by się spodobało, gdyby jego założyciel, Jed McCaleb, trzymałby się tego założenia.

5. Historia Jed McCaleba
Ripple zostało założone przez Jed McCaleba, twórcę Mt. Gox. Tak, tego Mt. Gox. Ale on już nie jest częścią firmy. Odejście McCaleba z Ripple to długi i skomplikowany bałagan w historii Ripple. Oto jednak sedno sprawy: McCaleb opuścił firmę w 2013 na niezbyt dobrych warunkach i zabrał ze sobą 9 miliardów XRP. W następnym roku założył konkurenta (klon) o nazwie Stellar przez hard fork XRP. Niedługo potem McCaleb ogłosił (czytaj: zagroził) plany zrzucenia swoich ogromnych zasobów XRP, powodując 40-procentowy spadek ceny XRP. Po krótkich przepychankach pomiędzy Jedem i jego byłą firmą, doszło do konkluzji wyznaczającej ile MacCaleb będzie mógł sprzedać za jednym razem – umowa, którą McCaleb natychmiast zignorował.

W efekcie nastąpił proces sądowy, a Ripple i McCaleb doszli do nowych, prawnie skodyfikowanych warunków w 2016 roku. Od września tego roku Jed wydaje się znowu wychylać ze ze swoimi olśniewającymi sztuczkami, niewytłumaczalnie „przyspieszającymi” swoją wyprzedaż XRP, jak twierdzi Wall Street  Journal. Mimo to, Ripple twierdzi, że utrzymuje swoją część tokenów i utrzymuję kontrolę nad XRP należącymi do McCaleba. 

6. Ripple twierdzi, że nie stworzyło „Ripple”
W jeszcze bardziej niezrozumiałym geście, Ripple ostatnio agresywnie rozwinął narrację sugerującą, że firma nie stworzyła tokena XRP – jest to widoczna próba napisania na nowo własnego mitu stworzenia.

Jednym z powodów może być strategia marketingowa – firma chce, aby użytkownicy poznali różnicę między Ripple, firmą i XRP, zasobem cyfrowym i dlaczego ich indywidualne sukcesy mogą nie być tak skorelowane, jak kiedyś sądziliśmy. Bardziej prawdopodobne jest to, że na mapie drogowej Ripple pojawiają się dość spore prawne przeszkody, które można by pominąć, jeśli wystarczająco dużo osób uzna, że ​​nie mają one nic wspólnego z tworzeniem XRP. Ale argument opiera się głównie na wywodzie semantycznym i rozpada się po badaniu, jakie prawnik Preston Byrne zdekonstruował na blogu we wrześniu ubiegłego roku. Jego wniosek? Ripple utworzył XRP. Koniec opowieści.

7. XRP jest prawdopodobnie tokenem inwestycyjnym (security token)
Jeśli zaakceptujemy nieautoryzowaną wersję historii Ripple’a – tą, którą wszyscy znaliśmy i kochaliśmy przed nastaniem spadków na początku 2018 roku – to  historia ta przedstawia się następująco: dawno, dawno temu, za siedmioma górami i za siedmioma rzekami, firma startupowa stworzyła i sprzedała token by finansować swoje przedsiębiorstwo. Brzmi znajomo?

Ripple, jak można przewidzieć, twierdzi jednak, że XRP zdecydowanie nie jest tokenem inwestycyjnym. Ale wystarczająco wielu ludzi nie zgadza się z tym, że firma stoi obecnie w obliczu wielu spraw sądowych, a dokładniej pozwów od  inwestorów, którzy żądają odszkodowania za rzekome zaniechanie przez firmę zarejestrowania swojego tokena w amerykańskim SECu i dostarczenia różnego rodzaju dokumentów prawnych, które temu procederowi towarzyszą. SEC jeszcze nie wypowiedział się specjalnie na temat XRP, ale Ripple złożył niedawno wniosek o przeniesienie pozwów zbiorowych z sądu w Kalifornii do sądu federalnego – gdzie prawnicy zajmujący się kryptografią twierdzą, że trudniej jest udowodnić, że dany składnik aktywów jest rzeczywiście tokenem inwestycyjnym.

Ale jeśli firma Ripple nie utworzyła tokena XRP i „nie ma bezpośredniego związku między firmą Ripple a XRP”, jak powiedział w maju w brytyjskim parlamencie Ryan Zagone (Director of Regulatory Relations), to dlaczego tak bardzo obchodzi ich to, jak token jest klasyfikowany przez regulatorów? Kwestia ta na dłuższą metę jest praktycznie zupełnie nie istotna. No i mamy zagwozdkę…

Autor: G. JIMENEZ 

Tłumaczenie własne

About the author

Sebastian Seliga

Aktywny trader, analityk, ekspert metod inwestycyjnych bazujących na teorii fal Elliott'a, geometrii Fibonacciego i nie tylko.

View all posts

1 Comment

  • widać ze poświecił autor popołudnie na poznanie tematu i został ekspertem 😉
    stronniczo i z wielkimi niedociągnięciami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.